Nieskuteczne kontrole kotłów na Mazowszu, raport „Dusząca bezkarność”

Lekceważenie antysmogowego prawa i bezkarność właścicieli “kopciuchów” – to wnioski z najnowszego raportu przedstawiającego stan kontroli palenisk w metropolii warszawskiej. Polski Alarm Smogowy zaprezentował raport Dusząca bezkarność. Kontrola palenisk w metropolii warszawskiej w 2024 roku, który obnaża głęboką niewydolność systemu kontroli przestrzegania prawa antysmogowego w regionie. Analiza obejmująca 70 gmin metropolii warszawskiej wskazuje, że mimo obowiązującego od 1 stycznia 2023 roku zakazu użytkowania pozaklasowych kotłów na węgiel i drewno, na terenie metropolii nadal użytkowane są dziesiątki tysięcy nielegalnych „kopciuchów”, a gminy do łamania prawa podchodzą dość pobłażliwie.

Część gmin nie wywiązuje się z obowiązków nałożonych na nie w ramach programu ochrony powietrza dla Mazowsza. Az 15 gmin nie przeprowadziło w ubiegłym roku minimalnej liczby kontroli wymaganej przez program ochrony powietrza. W tym dwie gminy nie przeprowadziły ani jednej kontroli.

Ponadto prowadzone kontrole charakteryzują się niskim poziomem skuteczności. Tylko 14 procent z nich zakończyło się wykryciem naruszenia uchwały antysmogowej, a 4 proc. potwierdziło spalanie odpadów. O ile w przypadku spalania odpadów można przypuszczać, że jest to zjawisko stosunkowo rzadkie i trudne do wykrycia, o tyle niska wykrywalność nieprzestrzegania uchwały antysmogowej budzi zdziwienie, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że na terenie metropolii warszawskiej nadal dymi około 64 tysięcy pozaklasowych kotłów. Można przypuszczać, że albo urzędnicy nie korzystają z Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków i tym samym nie są w stanie dotrzeć na kontrole do domów z „kopciuchami” lub zwyczajnie przymykają oka na łamanie przepisów przez właścicieli nielegalnych pieców.

W praktyce świadczy to o tym, że kontrole nie wykrywają większości rzeczywistych problemów, a działania gmin w tym zakresie mają często charakter pozorny. Co więcej, jeżeli zdarzy się, że urzędnik lub strażnik potwierdzi użytkowanie nielegalnego “kopciucha”, to w 85% przypadków nie kończy się to żadną realną sankcją – ewentualnie pouczeniem. Nawet przy wykryciu spalania odpadów, w 54 proc. przypadków nie nałożono mandatu ani nie skierowano sprawy do sądu.

Jeśli jednak zdecydowano się ukarać sprawcę to i tak mandat za zatruwanie sąsiadów był relatywnie niski: średnio 117 zł za nieprzestrzeganie uchwały antysmogowej i 179 zł za spalanie odpadów.

Obserwowany stan kontroli palenisk w metropolii warszawskiej rodzi trudności w zakresie dalszej skutecznej ochrony powietrza poprzez likwidację nielegalnych kotłów i pieców na węgiel i drewno emitujących znaczne ilości zanieczyszczeń. Warto tu dodać, że do 1 stycznia 2028 roku dla całej metropolii warszawskiej będzie obowiązywał zakaz spalania węgla oraz paliw stałych wytwarzanych z jego udziałem a zakazem użytkowania zostaną objęte dodatkowo kotły klasy 3 i 4.

Polski Alarm Smogowy apeluje o podjęcie działań, które zwiększą tempo wymiany starych kotłów na węgiel i drewno i pozwolą na skuteczniejsze egzekwowanie prawa: skończenie z pobłażliwością wobec osób łamiących przepisy antysmogowe, podnoszenie kompetencji kontrolerów w gminach, powoływanie straży gminnych i międzygminnych oraz ustandaryzowanie procedury kontrolnej w województwie.

Raport „Dusząca bezkarność” można pobrać TUTAJ

Dusząca bezkarność w województwie śląskim – najnowszy raport o kontrolach palenisk

Tam, gdzie działa straż gminna lub miejska, tam kontrola działa znacznie wydajniej, począwszy od zgłaszania przez mieszkańców wykroczeń, a skończywszy na karaniu za stwierdzone nieprawidłowości. W gminach bez straży użytkownicy kopciuchów czy spalający odpady mogą czuć się niemal bezkarni. To wnioski z badania przeprowadzonego we wszystkich gmin woj. śląskiego przez Polski Alarm Smogowy. Efektem badania jest raport Dusząca bezkarność. Kontrole palenisk w woj. śląskim w 2024 roku, który obrazuje znaczną skalę nieudolności w przestrzeganiu przepisów chroniących zdrowie i życie mieszkańców regionu. Analiza obejmująca 164 gminy wskazuje, że mimo obowiązującej od września 2017 r. uchwały antysmogowej, stopniowo zakazującej kopciuchów, nadal większość gmin do łamania prawa podchodzi pobłażliwie.

Uchwała antysmogowa dla śląskiego działa już 8 lat, w dalszym ciągu jednak spora część gmin w województwie wydaje się ignorować ten fakt – mówi Janusz Piechoczek, koordynator Polskiego Alarmu Smogowego w woj. śląskim i jeden z autorów badania. Głównym wnioskiem tej, jak i wcześniejszych edycji badania, jest kluczowa rola straży miejskich i gminnych w egzekwowaniu prawa zabraniającego spalania „byle czego w byle czym”.

Największa różnica między gminami posiadającymi straż, a tymi bez tej formacji, dotyczy zgłoszeń od mieszkańców. Aż 95% wszystkich zgłoszeń dotyczących podejrzenia wykroczenia miało miejsce w gminach ze strażą. W gminach bez straży zgłaszanie wykroczeń zdarza się sporadycznie, co jest prawdopodobnie związane z brakiem poczucia anonimowości i obawą przed reakcją sąsiadów w małych społecznościach. Znaczenie może mieć również fakt, że urząd i urzędnicy nie są jednoznacznie identyfikowani jako właściwy adresat zgłoszeń, w przeciwieństwie do straży miejskiej czy gminnej.

Funkcjonariusze straży przeprowadzili również wszystkich 77% kontroli palenisk w województwie (18 tys.). W gminach bez straży było ponad trzykrotnie mniej kontroli (5,6 tys.).

W 2024 r. w woj. śląskim kontrole ujawniły łącznie 5,5 tys. przypadków spalania odpadów lub łamania uchwały antysmogowej, co oznacza wzrost o niemal 2 tys. wykroczeń w stosunku do 2023 r. Co ważne, aż 85% naruszeń wykryto w gminach ze strażą.

Również w gminach ze strażą średnio co czwarta kontrola zakończyła się ujawnieniem wykroczenia (26%), podczas gdy w gminach bez straży odsetek ten wyniósł 15%. Choć ogólna liczba kontroli w całym województwie wzrosła, wciąż to w gminach ze strażą przeprowadza się ich ponad trzykrotnie więcej niż w gminach bez straży.

Niepokojące jest to, że aż 33 badane gminy (20% w województwie!) w 2024 r. nie zrealizowały minimalnej liczby kontroli wymaganej przez Program Ochrony Powietrza. W jednej z gmin nie przeprowadzono żadnej kontroli, a w 36 gminach (wyłącznie bez straży) kontrole nie wykazały żadnych nieprawidłowości.

Obserwujemy zjawisko kontroli pozorowanych, przeprowadzanych w budynkach, gdzie źródłem ciepła jest kocioł gazowy czy pompa ciepła. Liczby się zgadzają, ale jaki jest sens takich kontroli? Przypomnijmy, że urzędnicy mają do dyspozycji potężną bazę danych, czyli Centralną Ewidencję Emisyjności Budynków, i są w stanie wytypować do kontroli te adresy, gdzie stosowane są źródła na paliwa stałe, przede wszystkim kopciuchy – zwraca uwagę Janusz Piechoczek.

Większość wykroczeń w woj. śląskim pozostaje bez sankcji. Sytuacja jest w tym obszarze „niepokojąco stabilna”. Bezkarność jest niemal powszechna w gminach bez straży, gdzie ukarano jedynie 13% sprawców, co oznacza, że aż 87% wykroczeń zakończyło się brakiem kary. W gminach ze strażą wskaźnik ten wyniósł 39%, a 61% wykroczeń pozostało bez sankcji.

Stosowane kary finansowe niestety nie działają odstraszająco. Mediana mandatów pozostaje niska: 145 zł za spalanie odpadów i 109 zł za nieprzestrzeganie uchwały antysmogowej.

Potrzebę zmiany podejścia do kontroli dostrzegają również sami zainteresowani. Aż 64% gmin bez straży uważa, że na ich obszarze powinna funkcjonować straż gminna lub międzygminna. Polski Alarm Smogowy podkreśla, że jest to ważna wskazówka dotycząca wsparcia gmin w woj. śląskim. Władze regionalne powinny rozważyć wprowadzenie programu wspierającego powoływanie i doposażanie straży gminnych i międzygminnych, wzorowanego na inicjatywie z sąsiedniego województwa małopolskiego, gdzie dofinansowania przekraczające 15 mln zł pozwoliły na wsparcie 29 projektów, w tym utworzenie nowych jednostek.

Polski Alarm Smogowy apeluje o podjęcie działań, które zwiększą tempo wymiany starych pieców i kotłów oraz pozwolą skuteczniej egzekwować prawo: skończenie z pobłażliwością wobec osób łamiących przepisy antysmogowe oraz zapewnienie wsparcia finansowego dla gmin, które planują powołanie straży gminnych i międzygminnych.

Raport jest dostępny do pobrania TUTAJ.

Bezsilni wobec “kopciuchów” – najnowszy raport z Małopolski 

Lekceważenie antysmogowego prawa i bezkarność właścicieli “kopciuchów” – to wnioski z najnowszego raportu przedstawiającego stan kontroli palenisk w Małopolsce. Polski Alarm Smogowy zaprezentował raport Dusząca bezkarność. Kontrole palenisk w Małopolsce w 2024 roku, który obnaża głęboką niewydolność systemu kontroli przestrzegania prawa antysmogowego w regionie. Analiza obejmująca wszystkie małopolskie gminy wskazuje, że mimo obowiązującego od  maja 2024 r. zakazu użytkowania pozaklasowych kotłów na węgiel i drewno, w województwie wciąż działają dziesiątki tysięcy nielegalnych „kopciuchów”, a gminy do łamania prawa podchodzą dość pobłażliwie.

Według raportu, w 2024 r. mieszkańcy małopolskich gmin zgłosili 5830 podejrzeń spalania odpadów lub nieprzestrzegania uchwały antysmogowej, ale niemal co czwarte z nich pozostało bez odpowiedzi. Porównując rok do roku liczba kontroli palenisk spadła aż o 30 proc. – z 35,3 tys. do 24,7 tys. Co więcej, 14 gmin nie przeprowadziło w ubiegłym roku nawet minimalnej liczby kontroli wymaganej przez Program ochrony powietrza. 

Zaobserwowaliśmy poważny spadek aktywności gmin w zakresie kontroli palenisk, mimo że liczba nielegalnych kotłów i innych urządzeń na węgiel i drewno w naszym województwie wciąż przekracza sto tysięcy – zwraca uwagę Natalia Matyasik z Polskiego Alarmu Smogowego. Tylko 7 proc. kontroli zakończyło się wykryciem naruszenia uchwały antysmogowej, a 3 proc. potwierdziło spalanie odpadów. O ile w przypadku spalania odpadów można przypuszczać, że jest to zjawisko stosunkowo rzadkie i trudne do wykrycia, o tyle niska wykrywalność nieprzestrzegania uchwały antysmogowej budzi zdziwienie, szczególnie biorąc pod uwagę ile urządzeń niespełniających wymogów uchwały znajduje się wciąż w naszym regionie. – Urzędnicy gminni mają dostęp do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków, w której mogą sprawdzić czym jest ogrzewany dom. Czy to oznacza, że znaczna część kontroli prowadzona jest w budynkach, w których z góry wiadomo, że nie ma “kopciucha”? – zastanawia się Matyasik.

W praktyce świadczy to o tym, że kontrole nie wykrywają większości rzeczywistych problemów, a działania gmin w tym zakresie mają często charakter pozorny. Co więcej, jeżeli zdarzy się, że urzędnik lub strażnik potwierdzi użytkowanie nielegalnego “kopciucha”, to w aż 9 na 10 przypadków nie kończy się to żadną realną sankcją – ewentualnie pouczeniem. Nawet przy wykryciu spalania odpadów, w ponad 54 proc. nie nałożono mandatu ani nie skierowano sprawy do sądu. Jeśli jednak zdecydowano się ukarać sprawcę to i tak mandat za zatruwanie sąsiadów był relatywnie niski: średnio 163 zł za nieprzestrzeganie uchwały antysmogowej i 224 zł za spalanie odpadów. Takie kontrole nie mają żadnej mocy sprawczej – stwierdza Natalia Matyasik. – W sezonie grzewczym bardzo często odbieramy telefony od osób, które czują się bezradne wobec sąsiada spalającego odpady czy zadymiającego okolicę swoim “kopciuchem”. Ta bezsilność to niestety perspektywa mieszkańców większości małopolskich gmin – dodaje. 

Co więcej, w ostatnich latach zaobserwowano niepokojące przesunięcie akcentów w działalności kontrolnej: od podejścia bardziej restrykcyjnego w latach 2021–2022 w stronę pobłażliwości dla osób łamiących prawo w latach 2023–2024. Częstotliwość nakładania mandatów i kierowania spraw do sądu w przypadku stwierdzenia nieprzestrzegania przepisów antysmogowych spadła w tym czasie ponad 2-krotnie.

 

Obserwowany kierunek zmian rodzi trudności w zakresie dalszej skutecznej ochrony powietrza poprzez likwidację nielegalnych “kopciuchów”, czyli starych kotłów i pieców na węgiel i drewno, które emitują znaczne ilości zanieczyszczeń. Warto tu dodać, że uchwała antysmogowa dla Małopolski nie zakazuje spalania węgla czy drewna – mieszkańcy regionu nadal mogą w ten sposób ogrzewać swoje domy, pod warunkiem zainstalowania nowoczesnych, mniej emisyjnych urządzeń. Obecnie zabronione jest jedynie korzystanie z kotłów pozaklasowych, które emitują najwięcej zanieczyszczeń. 

Na pozytywną ocenę zasługują działania Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego, który przygotował specjalny program dofinansowujący tworzenie i rozwój straży gminnych, miejskich oraz międzygminnych. Tego typu jednostki znacząco podnoszą skuteczność działań kontrolnych. Wciąż jednak zainteresowanie gmin jest zbyt niskie, jak na potrzeby Małopolski.

Polski Alarm Smogowy apeluje o podjęcie działań, które zwiększą tempo wymiany starych kotłów na węgiel i drewno i pozwolą na skuteczniejsze egzekwowanie prawa: skończenie z pobłażliwością wobec osób łamiących przepisy antysmogowe, podnoszenie kompetencji kontrolerów w gminach, powoływanie straży gminnych i międzygminnych  oraz ustandardyzowanie procedury kontrolnej w województwie.

Raport jest dostępny do pobrania TUTAJ.

Czyste powietrze w praktyce: PAS współorganizuje ogólnopolską konferencję „Polska w zdrowej atmosferze”

Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego we współpracy z Polskim Alarmem Smogowym zorganizował dwudniową konferencję poświęconą najważniejszym wyzwaniom w zakresie poprawy jakości powietrza, ale też podsumowującą dekadę działań antysmogowych. Spotkanie zgromadziło ekspertów, samorządowców i przedstawicieli instytucji publicznych, którzy dyskutowali o edukacji, transformacji energetycznej, egzekwowaniu uchwał antysmogowych oraz nowych regulacjach europejskich.

W dniach 13 –14 listopada 2025 r. odbyła się konferencja „Polska w zdrowej atmosferze. Doświadczenia Małopolski i innych regionów w działaniach antysmogowych”, współorganizowana przez Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego i Polski Alarm Smogowy. Było to jedno z najważniejszych tegorocznych wydarzeń poświęconych jakości powietrza, stanowiące przestrzeń do wymiany wiedzy, doświadczeń i dobrych praktyk pomiędzy samorządami, ekspertami i organizacjami społecznymi.

Pierwszy dzień konferencji podkreślił kluczową rolę edukacji i zaangażowania mieszkańców w poprawę jakości powietrza. Uczestnicy zwracali uwagę, że realna zmiana nawyków wymaga konsekwentnej komunikacji oraz długofalowych programów wspierających likwidację źródeł zanieczyszczenia powietrza – starych kotłów na węgiel i drewno.. Rozmawiano również o wyzwaniach związanych z programem finansowym Czyste Powietrze, szczególnie w kontekście wsparcia dla gospodarstw dotkniętych ubóstwem energetycznym.

Istotną część pierwszego dnia stanowiły także rozmowy o praktyce wdrażania uchwał antysmogowych. Podkreślano, że skuteczna egzekucja prawa zależy od dobrze funkcjonujących służb kontrolnych, szczególnie straży gminnych, miejskich i międzygminnych. W tym kontekście PAS zaprezentował „Bazę wiedzy o smogu” – narzędzie wspierające samorządy w realizacji lokalnych działań antysmogowych.

Drugiego dnia uczestnicy skupili się na szerokich trendach związanych z transformacją energetyczną, inwestycjami, zmianami w strukturze ogrzewnictwa oraz nadchodzącymi regulacjami europejskimi dotyczącymi jakości powietrza. Eksperci z Polski i UE podkreślali, że przygotowanie do nowych norm prawnych będzie jednym z głównych wyzwań dla polityki publicznej w najbliższych latach.

Tego typu spotkania pokazują, że pomimo dotychczasowych działań na rzecz czystego powietrza, ciągle wiele wyzwań przed nami, bo w Polsce wciąż standardy dotyczące jakości powietrza nie są dotrzymywane. Przed nami wejście w życie nowych norm jakości powietrza wynikających z unijnej Dyrektywy w sprawie jakości powietrza (AAQD). Zbliżające się regulacje powinny nas dodatkowo mobilizować do tego, by działania antysmogowe w Polsce nabierały wyraźnego tempa. Podczas wydarzenia zaprezentowaliśmy wiele dobrych praktyk z gmin Małopolski i innych regionów, które dowodzą, że skuteczna walka z zanieczyszczeniami powietrza jest możliwa, a lokalne, odważne działania przynoszą realne efekty – podkreśla rzecznik PAS Piotr Siergiej.

Wspólnym wnioskiem płynącym z obu dni konferencji jest konieczność ścisłej współpracy administracji publicznej, samorządów i organizacji społecznych. Z perspektywy Polskiego Alarmu Smogowego wydarzenie pokazało, że poprawa jakości powietrza wymaga jednocześnie działań edukacyjnych, finansowych, kontrolnych i legislacyjnych — tylko te elementy wdrażane równolegle mogą zapewnić trwałą zmianę.

Zapraszamy do obejrzenia nagrania z obu dni konferencji: https://krakowskialarmsmogowy.pl/konferencja-2025/

Czym oddychamy? Pokażą to mobilne płuca. Startuje kampania „Zobacz, czym oddychasz”.

Na liście miejscowości z najbardziej z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem przeważają małe miasta i gminy wiejskie. Jednocześnie świadomość zagrożenia wynikającego z oddychania zanieczyszczonym powietrzem jest tam najniższa. Dlatego Polski Alarm Smogowy rozpoczyna kampanię „Zobacz, czym oddychasz” w 28 miastach i wsiach. To już siódma odsłona akcji edukacyjnej, w czasie której “mobilne płuca” trafią aż do 13 województw. Instalacje pojawią się przede wszystkim w gminach, w których nie są prowadzone pomiary jakości powietrza, aby unaocznić mieszkańcom jak poważnym problemem jest oddychanie zanieczyszczonym powietrzem.

W tym sezonie grzewczym “mobilne płuca” trafią aż do trzynastu województw i 28 miejscowości. W każdej z nich będą mierzyć jakość powietrza i pokazywać czym oddychają mieszkańcy. Tegoroczna kampania odbywa się ze współudziałem Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego oraz Urzędu Miasta Warszawa.

– Bardzo zależało nam, by instalacje mobilnych płuc trafiły do mniejszych miejscowości, w których nie ma pomiaru jakości powietrza – mówi Piotr Siergiej, rzecznik PAS – w tym sezonie grzewczym udało nam się dotrzeć do wielu gmin wiejskich. Co ważne, nasze instalacje pojawią się tam na prośbę władz lokalnych, które zdecydowały się na edukowanie swoich mieszkańców. Przy okazji pobytu instalacji w ich gminach organizowane będą różne wydarzenia informacyjno-edukacyjne. Na podstawie pomiarów jakości powietrza prowadzonych przez GIOŚ, wiemy że największe zanieczyszczenie występuje głównie w małych miejscowościach, które dominują na liście smogowych rekordzistów. Jednocześnie badania opinii publicznej pokazują, że to w tych miejscach świadomość zagrożenia, jakim jest zanieczyszczenie powietrza, jest najmniejsza. Dlatego cieszymy się, że nasza kampania zawita głównie do mniejszych miast i gmin wiejskich.

Pomimo trwałego trendu wskazującego na powolną poprawę jakości powietrza, rok 2024 pojawił się jako anomalia: średnie stężenia PM10 wzrosły aż o 7% w porównaniu z rokiem 2023. Dlatego kampania uświadamiająca skalę zagrożenia, jakim jest oddychanie zanieczyszczonym powietrzem jest w małych gminach tak istotna.

Mobilne płuca pojawią się m.in. w 7 gminach województwa mazowieckiego, natomiast warto powiedzieć, że dzięki dofinansowaniu z budżetu Mazowsza uzyskanemu przez Polski Alarm Smogowy w ramach otwartego konkursu ofert, mazowiecka część projektu ma szerszy wymiar. Mazowieccy urzędnicy i ekodoradcy z 69 gmin Metropolii Warszawskiej zostaną przeszkoleni w zakresie wdrażania uchwały antysmogowej. Dzięki zdobytym kompetencjom i wymianie doświadczeń działania na rzecz ochrony mieszkańców przed smogiem i skutkami ubóstwa energetycznego będą bardziej efektywne. Pojawienie się mobilnych płuc sprawi, że mieszkańcy będą mieli szansę na własne oczy przekonać się, jak poważne konsekwencje dla zdrowia ma wdychanie smogu i dlaczego wspólne działania na rzecz czystego powietrza są tak potrzebne – zaznacza Marcin Podgórski, Dyrektor Departamentu Gospodarki Odpadami, Emisji i Pozwoleń Zintegrowanych, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego w Warszawie

Płuca będą ustawione również w czterech dzielnicach Warszawy na terenie pięciu szkół. Obecność płuc w stolicy jest elementem projektu finansowanego ze środków KPO. Obok termomodernizacji szkół i przedszkoli projekt umożliwia przeprowadzenie w 25 placówkach programu edukacyjnego dla całej społeczności: uczennic i uczniów, rodziców, grona pedagogicznego. Jakość powietrza w Warszawie systematycznie się poprawia, ale nie spoczywamy na laurach. Wiemy, że edukacja miała duży wpływ na skalę wymiany kopciuchów w stolicy, dlatego każda akcja uświadamiająca w kwestii smogu ma znaczenie – podkreśla Magdalena Młochowska, Dyrektor Koordynator ds. zielonej Warszawy.

Dwumetrowy model ludzkich płuc „oddycha” pochłaniając zanieczyszczenia, które osiadają na białej materii pokrywającej instalację. Powietrze zasysane jest poprzez białą flizelinę pokrywającą makietę przez dwa wentylatory symulujące proces oddychania. Zanieczyszczenia powietrza filtrowane przez “płuca” osiadają na białej materii, która – zależnie od poziomu zanieczyszczenia powietrza – przybiera grafitowy, a nawet czarny kolor. Instalacja ustawiana jest na cztery tygodnie w różnych lokalizacjach, ale głównie w miejscach, w których nie ma pomiarów jakości powietrza, a mieszkańcy często nie mają świadomości, jakim powietrzem oddychają.

W tej edycji kampanii do współpracy zaprosiliśmy środowisko naukowe i lekarskie. Jednym z naszych celów jest edukacja, dlatego chcielibyśmy wesprzeć głos nauki w dyskusji o smogu. To szczególnie ważne w czasach szerzącej się dezinformacji. W roli Ambasadorów i Ambasadorek kampanię wspierają między innymi: dr n. med. Katarzyna Musioł – specjalistka chorób dziecięcych, onkolog i hematolog dziecięcy, dr n. med. Piotr Dąbrowiecki – specjalista chorób wewnętrznych, alergolog, dr hab. n. med. Michał Krzyżanowski – epidemiolog środowiskowy, prof. dr hab. Bolesław Samoliński, specjalista zdrowia publicznego, alergolog, otorynolaryngolog. Na liście ambasadorów znalazły się również organizacje: Polskie Towarzystwo Alergologiczne i Polska Federacja Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP oraz Europejskie Centrum Czystego Powietrza.

Akcja w regionie dolnośląskim prowadzona jest w ramach kampanii informacyjno-edukacyjne „CZYSTE ZASADY” realizowanej przez Instytut Rozwoju Terytorialnego w imieniu Samorządu Województwa Dolnośląskiego. 

Partnerami kampanii są: Allegro Foundation, Clean Air Fund oraz Fundacja Better Future. Kampanię wspiera również Edukacyjna Sieć Antysmogowa NASK. Na terenie województwa mazowieckiego kampania prowadzona jest w ramach projektu “Czyste Powietrze dla Metropolii Warszawskiej” sfinansowanego ze środków Zarządu Województwa Mazowieckiego.

Lista miejscowości uczestniczących w kampanii (mapa w załączniku)

30.10 – 27.11 Michałowice, woj. mazowieckie
30.10 – 27.11
Wieliszew, woj. mazowieckie
30.10 – 27.11
Izabelin, woj. mazowieckie
30.10 – 27.11
Radlin, woj śląskie
30.10 – 27.11
Warszawa, woj. mazowieckie
30.10 – 27.11
Tarczyn, woj. mazowieckie
7.11 – 21.11 Jelenia Góra, woj. dolnośląskie
21.11 –  5.12 Twardogóra, woj. dolnośląskie

28.11 – 29.12 Prażmów, woj. mazowieckie
28.11 – 29.12
Dąbrówka, woj. mazowieckie
28.11 – 29.12
Józefów, woj. mazowieckie
28.11 – 29.12
Łazy, woj śląskie
28.11 – 29.12
Żagań, woj. lubuskie
28.11 – 29.12
Warszawa, woj. mazowieckie
5.12 – 19.12 Brzeg Dolny, woj. dolnośląskie

30.12 – 28.01 Oborniki Śląskie, woj. dolnośląskie
30.12 – 28.01
Zduńska Wola, woj. łódzkie
30.12 – 28.01
Warszawa, woj. mazowieckie
30.12 – 28.01
Miasteczko Śląskie, woj. śląskie
30.12 – 28.01
Mosina, woj. wielkopolskie
2.01 – 28.01
Chorzele, woj. mazowieckie

29.01 – 26.02 Frampol, woj. lubelskie
29.01 – 26.02
Sękowa, woj małopolskie
29.01 – 26.02
Białystok, woj. podlaskie
29.01 – 26.02
Krzepice, woj śląskie
29.01 – 26.02
Dąbrowa, woj. kujawsko-pomorskie
29.01 – 26.02
Warszawa, woj. mazowieckie

27.02 – 27.03 Lesko, woj. podkarpackie
27.02 – 27.03
Iwkowa, woj małopolskie
27.02 – 27.03
Bielsk Podlaski, woj. podlaskie
27.02 – 27.03
Warszawa, woj. mazowieckie
27.02 – 27.03
Gorzów Śląski, woj. opolskie
27.02 – 27.03
Kolbudy, woj. pomorskie

Metropolia Warszawska

W Metropolii Warszawskiej, obejmujące stolicę i ościenne gminy, dymi prawie 75 tysięcy starych kotłów na węgiel i drewno poniżej 5. klasy – podaje Polski Alarm Smogowy posiłkując się informacjami pozyskanymi z gmin.

W Metropolii Warszawskiej, obejmujące stolicę i ościenne gminy, dymi prawie 75 tysięcy starych kotłów na węgiel i drewno poniżej 5. klasy – podaje Polski Alarm Smogowy posiłkując się informacjami pozyskanymi z gmin.

Interaktywna grafika jest TUTAJ

W Metropolii Warszawskiej, obejmujące stolicę i ościenne gminy, dymi prawie 75 tysięcy starych kotłów na węgiel i drewno poniżej 5. klasy – podaje Polski Alarm Smogowy posiłkując się informacjami pozyskanymi z gmin.

Smogowi rekordziści 2024. Smog rośnie, w czołówce małe miasta

Polski Alarm Smogowy opublikował najnowszy ranking smogowych rekordzistów za rok 2024. Pierwsze miejsce we wszystkich trzech kategoriach zajęła Nowa Ruda. W tym dolnośląskim mieście stężenie rakotwórczego benzo(a)pirenu wzrosło z 400 do 700% normy. Powrót do smogowego powietrza potwierdza raport GIOŚ: w 2024 r. odnotowano wzrost średniego stężenia PM10 o 7%. Czy pozytywny trend poprawy jakości powietrza odwrócił się? – pyta Polski Alarm Smogowy

Ranking smogowych rekordzistów sporządzono na podstawie rocznych ocen jakości powietrza Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska za rok 2024 i ujęto go w trzy kategorie: średnioroczne stężenie benzo(a)pirenu, średnioroczne stężenie pyłu PM10 i liczba dni smogowych, czyli takich, w których przekraczano dobową normę pyłu PM10. Podsumowanie obejmuje wyłącznie miejscowości ze stacją pomiarową GIOŚ.

Po raz kolejny bezsprzecznym liderem rankingu została Nowa Ruda z woj. dolnośląskiego, która zajęła pierwsze miejsce we wszystkich trzech smogowych kategoriach. W tym mieście-rekordziście stężenie rakotwórczego benzo(a)pirenu rok do roku wzrosło z 4 do aż 7 ng/m³, plasując go ponownie na pierwszej pozycji w kraju. Na kolejnych miejscach rankingu, co też nie zaskakuje, ze stężeniem b(a)p przekraczającym normę aż 5-krotnie znalazły się Nowy Targ, Sucha Beskidzka i Myszków. Wciąż wysokie, 4-krotnie przekraczające normę stężenie benzo(a)pirenu odnotowano między innymi w uzdrowisku Rabka-Zdrój.

Nowa Ruda zajmuje pozycję lidera również pod kątem średniorocznego stężenia pyłu PM10. Odnotowano tam także najwyższą liczbę dni smogowych, czyli takich, w których średniodobowe stężenie pyłu PM10 przekraczało normę. Mieszkańcy Nowej Rudy oddychali smogiem aż przez 73 dni w roku! To bardzo wysoka wartość – w Nowym Targu, który znalazł się na na drugiej pozycji takich dni było 38, a w Pszczynie (miejsce trzecie) – 36.

Co ciekawe, w pierwszej trzydziestce zestawienia miejscowości z najwyższym rocznym stężeniem pyłu PM10, znajduje się aż dziesięć miejscowości z województwa łódzkiego (w tym Radomsko, na drugiej pozycji w kraju).

Według danych GIOŚ, średnioroczne stężenie pyłu PM10, obliczone ze wszystkich stacji w kraju, w 2024 roku zwiększyło się aż o 7% w porównaniu do roku 2023, co pokazuje, że droga do czystego powietrza nie będzie łatwa.

To bardzo niepokojące zjawisko – stwierdza Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego – prezentujemy nasz ranking już po raz dziesiąty i do tej pory obserwowaliśmy spadek stężeń. Czy obecny wzrost to tylko chwilowe wahnięcie, czy może początek nowego trendu prowadzącego nas na powrót do smogowej przeszłości? Pewne jest jedno: w 2025 roku proces likwidacji “kopciuchów” w Polsce gwałtownie zahamował, a program Czyste Powietrze przechodzi poważny kryzys. Dwa lata temu wsparcie programu ze strony władz krajowych było jednoznaczne, co znalazło swój wyraz w rekordowej liczbie wniosków o dotację w 2024 roku. Wydaje się, że obecnie tego wsparcia brakuje. W obliczu nowych, ostrzejszych norm jakości powietrza, które zaczną obowiązywać już za cztery lata, konieczne jest podjęcie przez rząd wzmożonych działań w tym kierunku. Jak na razie tej determinacji nie widać.

Przykładem determinacji i konsekwentnego dążenia do poprawy jakości powietrza pozostaje za to Kraków, niegdysiejsza smogowa stolica Polski. W 2024 roku po raz pierwszy w historii pomiarów żadna stacja pomiarowa w stolicy Małopolski nie odnotowała przekroczenia dopuszczalnego poziomu benzo(a)pirenu. Spadek stężenia jest ponad 7-krotny w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Dla porównania, stężenie b(a)p wyższe niż w Krakowie zmierzono m.in. w uzdrowiskach: Busku-Zdroju, Kudowie-Zdroju, Szczawnie-Zdroju oraz Rabce-Zdroju!

Cieszymy się z takiej poprawy jakości powietrza w naszym mieście – komentuje wyniki rankingu Anna Dworakowska z Krakowskiego Alarmu Smogowego – okazuje się, że konsekwentne działania antysmogowe, wymiana kotłów i przestrzeganie uchwały antysmogowej odnoszą pozytywne skutki. Zwracam jednak uwagę na bardzo wysoką pozycję Krakowa, jeśli chodzi o zanieczyszczenia z transportu. Niechlubne drugie miejsce w Polsce pod względem stężenia dwutlenku azotu pokazuje, że Strefa Czystego Transportu jest konieczna dla dalszej poprawy jakości powietrza, którym oddychamy w Krakowie.

Ile zapłacimy za ogrzewanie domu? Nowy raport Polskiego Alarmu Smogowego

Polski Alarm Smogowy sprawdził roczne koszty ogrzewania domów w Polsce, posługując się najnowszymi cenami paliw i nośników energii z września 2025 roku. Analiza dla typowego domu jednorodzinnego pokazała, że najmniej opłacalne jest wciąż ogrzewanie olejowe i gazowe, a także „kopciuch” na drewno kawałkowe. Ogrzewanie domu pelletem kosztować nas będzie więcej niż węglem i wszystkimi typami pomp ciepła. Najtaniej ogrzejemy dom za pomocą gruntowej pompy ciepła z ogrzewaniem podłogowym – to koszt prawie dwukrotnie niższy niż ogrzewanie gazowe.

Na podstawie przeprowadzonego we wrześniu 2025 roku monitoringu cen paliw i nośników energii, Polski Alarm Smogowy po raz kolejny przeanalizował roczne koszty ogrzewania domów dla różnych rodzajów źródeł ciepła.

Koszty ogrzewania domu i ciepłej wody użytkowej policzono – między innymi – dla budynku o powierzchni 150 m², w średnim stanie ocieplenia (zużycie ciepła na średnim poziomie 120 kWh/rok/m²), zamieszkałego przez czteroosobową rodzinę. Najdroższe jest wciąż ogrzewanie olejowe (10448 zł rocznie). Nieco tańszą opcją są kotły gazowe (8810 zł). Trzecim najdroższym sposobem ogrzania domu i ciepłej wody jest pozaklasowy “kopciuch” na drewno (8631 zł). Tańszym rozwiązaniem są kotły ekoprojektowe: 6605 zł rocznie przy kotle na kawałki drewna i 5580 rocznie przy kotle węglowym. Drogie okazuje się jednak ogrzewanie za pomocą kotła na pellet, którego cena poszła w górę – korzystanie z tego źródła ciepła kosztuje nas 8022 zł rocznie. Najtaniej ogrzejemy się pompą ciepła z ogrzewaniem podłogowym (5269 i 4532 zł rocznie w zależności od rodzaju pompy).

Podobne porównanie dla swojego domu może przeprowadzić każdy, sprawdzając opłacalność poszczególnych źródeł ogrzewania. Wystarczy podać metraż budynku, liczbę zamieszkujących go osób i poziom ocieplenia w kalkulatorze kosztów ogrzewania, który jest aktualizowany co kwartał.

Analiza pokazuje, że w ostatnim roku koszty ogrzewania domów uległy znaczącym zmianom. Porównanie rok do roku (październik 2024 – wrzesień 2025) wskazuje, że ogrzewanie gazem staniało o 7%, a węglem o 10%. Spośród popularnych nośników ciepła podrożał pellet – ogrzewanie domu za jego pomocą jest obecnie o prawie 8% droższe niż rok temu. Także eksploatacja kotła na kawałki drewna jest mniej opłacalna – w tym przypadku zapłacimy 7% więcej. Koszt użytkowania pomp ciepła pozostał na niezmienionym poziomie.

Ciekawie przedstawia się porównanie kosztów ogrzewania w domu bez ocieplenia (tzw. wampira energetycznego – zużycie ciepła na poziomie 200 kWh/rok/m²) z domem o dosyć często spotykanym, średnim ociepleniu (10 cm ściany, 15 cm poddasze – zużycie ciepła na poziomie 120 kWh/rok/m²). Im droższy typ ogrzewania, tym więcej oszczędności możemy się spodziewać. W przypadku ogrzewania gazowego jest to spadek kosztów aż o 4608 zł, jeśli natomiast używamy kotła pelletowego zaoszczędzimy 4691 zł rocznie.

Porównując dom bez ocieplenia (zużycie ciepła na poziomie 200 kWh/rok/m²) do obowiązującego obecnie standardu WT2021 (ocieplenie ścian 17 cm, poddasza 25 cm, okna zespolone trzyszybowe, zużycie ciepła na poziomie 55 kWh/rok/m²) oszczędności wyniosą aż 8353 zł rocznie dla ogrzewania gazowego i 8502 zł przy kotle na pellet!

Oszczędności wynikające z ocieplenia starego domu do obowiązującego obecnie standardu są imponujące – stwierdza Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego – a przecież podajemy oszczędności tylko dla jednego roku! Mam nadzieję, że nasz kalkulator będzie dobrym punktem wyjścia dla osób rozważających ocieplenie domu, wymianę kotła i sięgnięcie po dotacje na ten cel. Warto oczywiście przeprowadzić profesjonalny audyt energetyczny, by przekonać się jak to będzie wyglądać w przypadku naszego własnego domu, ale jestem przekonany, że ocieplenie domu to dobra inwestycja w przyszłość.

Monitoring cen paliw stałych wykonany został w dniach 22-25 września 2025 r. Kontroli poddano po dwa składy opału z każdego województwa – w całej Polsce 32. Wybrano składy zlokalizowane w różnych miejscowościach.

Kalkulator kosztów ogrzewania PAS powstał w oparciu o bardziej rozbudowane narzędzie, które przygotowało Porozumienie Branżowe Na Rzecz Efektywności Energetycznej (POBE). Dane, na których opiera się kalkulator, są uaktualniane co trzy miesiące.

Link do kalkulatora TUTAJ: https://polskialarmsmogowy.pl/kalkulator-kosztow-ogrzewania/

Polska w zdrowej atmosferze – konferencja w Krakowie

Już od 10 lat Małopolska działa na rzecz czystszego powietrza. Dzięki projektowi LIFE „Małopolska w zdrowej atmosferze” udało się osiągnąć ogromny postęp – a teraz przyszedł czas na podsumowanie wspólnych wysiłków.

Małopolska to region, w którym rozpoczęła się walka o czyste powietrze. To właśnie tutaj, w Krakowie, przyjęto pierwszą w Polsce uchwałę antysmogową, która doprowadziła do realnej poprawy jakości powietrza w mieście. Województwo Małopolskie, jako pierwsze, wprowadziło regionalną uchwałę antysmogową, eliminującą najbardziej zanieczyszczające źródła ciepła, inspirując tym samym kolejne regiony w kraju do podjęcia działań.

Dziś, po latach doświadczeń i wspólnych wysiłków, nadszedł czas na ich podsumowanie oraz rozmowę o przyszłości. Dlatego Polski Alarm Smogowy razem z Urzędem Marszałkowskim Województwa Małopolskiego organizują konferencję „Polska w zdrowej atmosferze”, która odbędzie się 13–14 listopada 2025 r. w Małopolskim Centrum Nauki COGITEON w Krakowie.

Podczas wydarzenia zaprezentowane zostaną doświadczenia Małopolski oraz innych regionów, które dzięki odważnym decyzjom skutecznie rozpoczęły walkę z zanieczyszczeniem powietrza. Konferencja będzie też okazją do wspólnej refleksji nad wyzwaniami, jakie stoją przed nami – szczególnie w kontekście nowej unijnej dyrektywy AAQD, zaostrzającej normy jakości powietrza.

REJESTRACJA i program wydarzenia znajduje się tutaj: https://powietrze.malopolska.pl/polska-w-zdrowej-atmosferze/ 

Nie chcemy smogu w miastach – Polacy dają wytyczne rządzącym

Zaskakujące wyniki największego badania świadomości smogowej w Polsce: większość mieszkańców dużych miast dostrzega zgubny wpływ starych samochodów na jakość powietrza i popiera tworzenie Stref Czystego Transportu. Jednocześnie aż 86% popiera rozwój transportu publicznego, a 68% uważa, że powinniśmy ograniczyć napływ starych pojazdów do Polski. To ważne sygnały dla rządzących, zarówno na poziomie lokalnym jak i centralnym – stwierdza Polski Alarm Smogowy.

Fundacja More in Common we współpracy z Polskim Alarmem Smogowym i agencją Profeina przeprowadziła największe jak dotąd badanie opinii i postaw dotyczących zanieczyszczonego powietrza. Oparty na badaniu raport “Pełną piersią? Polki i Polacy o smogu i jakości powietrza” pokazuje, jak po ponad dekadzie walki o zdrowe powietrze postrzegamy działania antysmogowe.

Rozwój transportu zbiorowego, budowanie dróg rowerowych, wytyczanie buspasów, a nawet strefy czystego transportu mają poparcie większości Polek i Polaków. Spaliny samochodowe są dziś postrzegane jako istotny problem, Według respondentów główną przyczyną zanieczyszczenia powietrza w miastach są stare samochody (46%) i samochody z silnikiem Diesla (39%). Z kolei co trzecia osoba uznaje, że najgorsze dla naszego zdrowia są po prostu duże pojazdy.

Różnimy się postrzeganiem miejskiego smogu zależnie od miejsca zamieszkania. Dla mieszkańców dużych miast to spaliny samochodowe są główną przyczyną zanieczyszczenia powietrza (57% wskazań). Dla ogółu Polek i Polaków plasują się one na drugim miejscu (39% wskazań), za ogrzewaniem budynków.

48% zapytanych, czym jest strefa czystego transportu (SCT) odpowiada, zgodnie ze stanem faktycznym, że to strefa, do której nie mogą wjeżdżać najbardziej zanieczyszczające pojazdy w oparciu o normy emisji spalin. Jedna czwarta respondentów wskazała, że to strefa, do której wjazd mają tylko pojazdy elektryczne (co nie jest prawdą). Co istotne, w dużych miastach, gdzie takie strefy miałyby powstawać, odsetek prawidłowych odpowiedzi wynosi 59%, a w samej Warszawie, gdzie strefa czystego transportu już działa, to 65%. – Dane te wskazują, że wciąż potrzebne są kampanie informujące o tym, czym są strefy czystego transportu, jaki jest ich cel i na jakich zasadach funkcjonują – komentuje Anna Dworakowska z Polskiego Alarmu Smogowego.

Co istotne, strefy czystego transportu mają wyraźnie wyższe poparcie wśród mieszkańców miast, gdzie miałyby być one faktycznie tworzone. Ogółem 56% respondentów popiera powstawanie SCT w dużych miastach, zaś wśród mieszkańców miast powyżej pół miliona mieszkańców poparcie dla SCT wynosi 64% (w Warszawie 63%, a w Krakowie 62%).

– Smog jest postrzegany przez Polaków jako lokalny problem, na który trzeba odpowiedzieć adekwatnie do lokalnych uwarunkowań. Dlatego tak ważne jest, by władze samorządowe prowadziły otwarty dialog ze swoją społecznością i jasno komunikowali zarówno dotychczasowe sukcesy w walce ze smogiem, ale i długofalowe cele, do jakich miasto dąży. Mieszkańcy miejscowości, które uporały się już z problemem tzw. „kopciuchów”, będą bardziej skłonni uznać za priorytet rozwój czystego transportu – mówi Zuzanna Szybisty z agencji strategicznej Profeina.

Najwięcej sympatii respondentów mieszkających w miastach zyskały działania władz budujące alternatywę dla poruszania się samochodem jako element walki ze smogiem komunikacyjnym. Rozwój transportu publicznego popiera aż 86% badanych (bez specjalnych różnic między grupami społecznymi), a inwestycje w ścieżki rowerowe i systemy rowerów miejskich – 82%. Również kontrowersyjne niegdyś buspasy i preferencje dla transportu zbiorowego cieszą się poparciem aż 3/4 osób.

Co drugi badany twierdzi z kolei, że dobrze działająca komunikacja publiczna skłoniłaby go do rezygnacji z poruszania się samochodem w mieście. – Widzimy wyraźnie, że mimo świadomości szkodliwego wpływ spalin na nasze zdrowie, mamy też do czynienia z pewnym przywiązaniem Polek i Polaków do samochodów. Po części jest ono kulturowe, ale wynika też braku alternatyw i wymuszonej autozależności. To ważna wskazówka dla samorządów: ograniczając ruch samochodowy w centrach miast czy wprowadzając strefy czystego transportu, powinny równocześnie inwestować w rozwój transportu publicznego. Dzięki temu mieszkańcy będą mieli poczucie, że nie tracą swobody przemieszczania się, a proponowane zmiany rzeczywiście służą poprawie jakości życia – mówi Anna Dworakowska z Polskiego Alarmu Smogowego.

Co ciekawe, stosunkowo mało polaryzująca okazuje się także kwestia ograniczenia napływu do Polski najbardziej emisyjnych samochodów – aż 68% mieszkanek i mieszkańców miast popiera takie rozwiązanie jako element walki ze smogiem w Polsce.To ważna informacja, dlatego szkoda, że rząd niedawno wycofał się z wprowadzenia takiego rozwiązania – zauważa Anna Dworakowska.

[LINK do publicznej wersji badania]

Nota metodologiczna: Badanie “Pełną piersią? Polki i Polacy o smogu i jakości powietrza” zrealizowane przez Fundację More in Common Polska we współpracy z Polskim Alarmem Smogowym i agencją Profeina składało się z dwóch etapów: jakościowego i ilościowego. W ramach badań jakościowych przeprowadzono dziesięć wywiadów fokusowych w marcu i maju 2025 r., obejmujących mieszkańców z siedmiu segmentów społecznych, zarówno z dużych miast, jak i mniejszych miejscowości dotkniętych problemem smogu. Badanie ilościowe przeprowadzono we współpracy z agencją badawczą Opinia 24 w kwietniu 2025 r. metodami CATI i CAWI, na próbie ogólnopolskiej (N=1200) oraz czterech próbach miejskich, co dało łączną wielkość próby N=2400.

Koniec kopciuchów coraz bliżej – tylko 100 dni na wymianę

Tylko sto dni zostało posiadaczom pozaklasowych kotłów na węgiel i drewno na ich wymianę. Zgodnie z uchwałą antysmogową, od 1 stycznia 2026 roku korzystanie z takich urządzeń w województwie śląskim stanie się nielegalne. To ostatni moment, by zmienić źródło ciepła i uniknąć mandatu lub grzywny.

– Mieszkańcy województwa śląskiego długo czekali na ten moment. W poprzednich latach przepisy uchwały antysmogowej nakazywały eliminację najstarszych, najbardziej emisyjnych kotłów. Teraz, od 1 stycznia 2026 r. zakaz użytkowania obejmie już wszystkie kopciuchy, niezależnie od ich wieku. To właśnie te kotły na węgiel i drewno są głównym źródłem zimowego smogu. Ich wyeliminowanie to kluczowy warunek trwałej poprawy zdrowia mieszkańców i jakości życia w naszym regionie – mówi Zdzisław Kuczma z Rybnickiego Alarmu Smogowego.

Uchwała antysmogowa została przyjęta w kwietniu 2017 r. Poparły ją jednogłośnie wszystkie siły polityczne obecne w Sejmiku Województwa Śląskiego. Ta szeroka zgoda była wyrazem zrozumienia, że jakość powietrza nie jest kwestią polityczną, ale fundamentem zdrowia publicznego. To był wielki sukces całego regionu – samorządów, ekspertów, organizacji społecznych i mieszkańców. Dziś, dziewięć lat później, widać wymierne efekty tej decyzji. Z danych zawartych w raporcie Europejskiego Centrum Czystego Powietrza wynika, że poprawa jakości powietrza w latach 2018–2022 pozwoliła w województwie śląskim uniknąć ponad 12,5 tys. przedwczesnych zgonów oraz ponad 9 tys. nagłych hospitalizacji z przyczyn sercowo-płucnych. 

W debacie o antysmogowych regulacjach wciąż pojawiają się głosy sugerujące, że stary kocioł węglowy to najbardziej popularny sposób ogrzewania domów. Nie potwierdzają tego  dane Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB). – W województwie śląskim 14,37% budynków jednorodzinnych jest ogrzewanych wyłącznie przez kotły pozaklasowe. To wciąż dużo, ale wyraźnie widać, że większość mieszkańców już postawiła na czystsze źródła ciepła. Dlaczego? Bo to po prostu lepsze – dla zdrowia i domowego komfortu – mówi Emil Nagalewski, koordynator Polskiego Alarmu Smogowego w woj. śląskim.

Największe problemy z wymianą starych kotłów dotykają mieszkańców małych gmin. W niektórych z nich nawet co trzecie źródło ciepła to nadal kopciuch. To oznacza, że lokalne władze zaprzepaściły ostatnie lata i nie wykorzystały szansy jaką dawał Program dotacyjny Czyste Powietrze. Małe gminy nie są jednak bez szans w tej walce. Udowadniają to Goczałkowice-Zdrój, gdzie – według CEEB – kopciuchy są głównym źródłem ciepła jedynie w 47 domach, co stanowi mniej niż 3% budynków jednorodzinnych. To nie przypadek, lecz efekt wieloletnich, konsekwentnych działań antysmogowych – potwierdzony pierwszym miejscem w Polsce w rankingu programu „Czyste Powietrze” za 2022 rok.

Czas kopciuchów w województwie śląskim dobiega końca. Już za sto dni ich użytkowanie będzie wykroczeniem. – Uchwała antysmogowa nie pozostawia wątpliwości: każdy, kto wciąż ogrzewa dom starym, pozaklasowym kotłem, musi go wymienić. To ostatni moment na działanie, by uniknąć stresu, kontroli i mandatu. Samorządy i programy wsparcia oferują realną pomoc. Na stronie czystepowietrze.gov.pl można sprawdzić, z jakiego dofinansowania można skorzystać i jak bezpiecznie przejść przez ten obowiązkowy proces zmiany źródła ciepła – podsumowuje Aleksandra Antes–Szewczyk z Pszczyńskiego Alarmu Smogowego.

Polska w połowie drogi między smogiem a czystym powietrzem?

Niemal wszyscy Polacy podzielają pogląd, że oddychanie zanieczyszczonym powietrzem jest szkodliwe dla zdrowia. Równocześnie ponad połowa obywateli uważa, że państwo robi za mało, by poradzić sobie z problemem smogu. Fundacja More in Common Polska we współpracy z Polskim Alarmem Smogowym i agencją Profeina przeprowadziła wiosną największe jak dotąd badanie opinii i postaw Polek i Polaków wobec zagadnień związanych z zanieczyszczonym powietrzem. Oparty na badaniu ilościowym i jakościowym raport “Pełną piersią? Polki i Polacy o smogu i jakości powietrza” pokazuje, jak po przeszło dekadzie walki o zdrowe powietrze postrzegamy działania antysmogowe.

Znacząca część Polaków (87%) wie o szkodliwości zanieczyszczeń powietrza. Aż 67% badanych lub ich bliskich doświadczyło dolegliwości zdrowotnych spowodowanych złym powietrzem! Doceniamy pierwsze efekty działań na rzecz poprawy jakości powietrza. Połowa badanych oczekuje jednak większego zaangażowania władz w działania antysmogowe, w szczególności poprzez wsparcie wymiany “kopciuchów”, termomodernizacji domów oraz inwestycje w transport publiczny.

[Pełna wersja raportu dostępna jest tutaj]

Jak problem smogu widzą Polacy? Zła jakość powietrza jest wyraźnie bardziej istotna dla mieszkańców dużych miast (40%) niż dla ogółu społeczeństwa (17%). Dla mieszkańców Krakowa, Katowic i Wrocławia urasta wręcz do rangi największego lokalnego problemu.

– Po niemal 10 latach walki o czyste powietrze, smog osadził się w naszej świadomości jako jeden z problemów, które powinny być rozwiązane przez rządzących. Wyniki badań pokazują, że wciąż sporo osób kojarzy zanieczyszczenie powietrza jako problem miejski, podczas gdy smogowi rekordziści to przede wszystkim miejscowości mniejsze – często miasteczka i wsie – ze względu na to, że to w tego typu miejscowościach znajduje się najwięcej tzw. “kopciuchów”, czyli starych kotłów na węgiel i drewno, które emitują dużo zanieczyszczeń. Warto aby rządzący bardziej aktywnie podeszli do budowania tej świadomości w społeczeństwie. Rolą państwa są działania długoterminowe. Zła jakość powietrza nie jest problemem, z którym jednostka sobie sama poradzi. To wyzwanie systemowe, które ma wpływ na szereg innych polityk publicznych, w szczególności na ochronę zdrowia. Mniej smogu, mniej zachorowań, mniej kolejek do lekarza – to wszystko się ze sobą łączy – mówi Anna Dworakowska z Polskiego Alarmu Smogowego.

Jak dzisiaj wygląda jakość powietrza w Polsce? Według danych KOBiZE, w skali kraju za 85% emisji pyłów PM2.5 odpowiadają “domowe” źródła ogrzewania spalające węgiel i drewno – to główne źródło zanieczyszczeń. W dużych miastach ogromnym wyzwaniem są również trujące tlenki azotu (NOx) pochodzące ze spalin samochodowych. GIOŚ w corocznych raportach wykazuje stopniową poprawę powietrza w kilkuletniej perspektywie. W Polsce pomiędzy 2015 a 2024 r. średnioroczne stężenie pyłów PM2.5 spadło o 35%. Niestety w ostatnim roku zauważono wzrost stężenia pyłów na niektórych stacjach w Polsce.Uchwały antysmogowe obowiązują obecnie w 14 z 16 województw (oprócz podlaskiego i warmińsko-mazurskiego), a na objętym nimi terenie zamieszkuje 93,4% mieszkańców Polski. Od lipca 2024 działa w Warszawie pierwsza w Polsce strefa czystego transportu.  Przez 7 lat trwania programu Czyste Powietrze wymieniono 1 mln kopciuchów. Dzięki temu, w najbardziej zanieczyszczonych miastach udało się znacząco ograniczyć zanieczyszczenie powietrza: np. Rybnik zszedł ze 134 dni smogowych w 2014 r. do 23 dni w 2024, a Kraków ze średnio 137 dni w 2014 r. do średnio 32 dni w 2024 r. Nadal jednak na ogromnym obszarze Polski, szczególnie w sezonie zimowym, przekraczane są dopuszczalne normy jakości powietrza. Ponad 2 mln domów wciąż ogrzewanych jest “kopciuchami” i tyle samo jest nieocieplonych. W efekcie z powodu oddychania zanieczyszczonym powietrzem w Polsce każdego roku umiera przedwcześnie ponad 40 tys. osób.

Łączy nas niezgoda na smog

Smog przestał być w Polsce problemem, który wyprowadziłby tłumy protestujących na ulice, ale jego częste występowanie wciąż wywołuje negatywne emocje. Osoby, które wskazały, że jakość powietrza w ich okolicy jest zła lub bardzo zła (23% ogółu) najczęściej obawiają się o zdrowie swoje i bliskich, czują bezsilność i złość na władze samorządowe lub krajowe.


Źródło: Badanie “Pełną piersią? Polki i Polacy o smogu i jakości powietrza?”

 Choć temat smogu przestał być priorytetem dla rządu, nie zniknął z codziennego doświadczenia wielu Polek i Polaków. Świadomość, że oddychanie zanieczyszczonym powietrzem szkodzi zdrowiu, jest dziś powszechna – niezależnie od wieku, płci czy miejsca zamieszkania. Badani zwracali uwagę, że zła jakość powietrza wpływa negatywnie także na inne sfery życia, takie jak produktywność w pracy czy sposób spędzania wolnego czasu – mówi dr Zofia Włodarczykbadaczka More in Common Polska i współautorka raportu „Pełną piersią? Polki i Polacy o smogu i jakości powietrza”.

Badanie pokazuje, że wśród zagadnień czysto powietrznych znacznie mniej jest kwestii różniących respondentów niż tych, co do których Polki i Polacy są zgodni. Większość badanych zgadza się ze stwierdzeniem, że domowe piece na węgiel mają negatywny wpływ na jakość powietrza w Polsce – to przekonanie podziela 57% respondentów. Chociaż odsetek osób tak uważających się waha w różnych segmentach, to w każdej z grup jest to najczęściej podawana odpowiedź.

Praktycznie wszyscy zgadzamy się co do szkodliwości zanieczyszczeń powietrza dla zdrowia. Wśród ogółu badanych pogląd ten podziela aż 87% respondentów, a tylko 6% jest przeciwnego zdania. Co istotne, proporcja ta wygląda bardzo podobnie we wszystkich segmentach czy grupach wiekowych.

Źródło: Badanie “Pełną piersią? Polki i Polacy o smogu i jakości powietrza?”

Obawę o zdrowie swoje i bliskich w związku z byciem narażonym na oddychanie trującym powietrzem podziela aż ⅔ ogółu badanych. Większość z nas lub naszych bliskich doświadczyła negatywnych skutków zdrowotnych przez narażenie na wdychanie zanieczyszczonego powietrza.

Czyste powietrze to spełnienie naszych ambicji

Inne zagadnienia, gdzie występuje bardzo wysoka zgodność to wysoki poziom zadowolenia z życia w swojej miejscowości (68% wskazań, a w dużych miastach nawet 76%), co pokazuje, że zależy nam na naszych małych ojczyznach.

Źródło: Badanie “Pełną piersią? Polki i Polacy o smogu i jakości powietrza?”

Wysokie i nieróżnicujące ze względu na segmenty czy miejsce zamieszkania jest poparcie dla rozbudowy infrastruktury rowerowej i transportu zbiorowego (poparcie rzędu 70-90%).

Raport przygląda się stosunkowi Polek i Polaków do wprowadzanych działań antysmogowych – zarówno dotyczących niskiej emisji z ogrzewania budynków, jak i spalin z transportu.

Co do zasady, w polskim społeczeństwie, bez względu na wyznawane poglądy i wartości, największym poparciem cieszą się polityki polegające na dotacjach do wymiany źródeł ciepła i termomodernizacji budynków oraz inwestycje w transport publiczny czy infrastrukturę rowerową. Co istotne, także bardziej polaryzujące w debacie publicznej rozwiązanie, jak wprowadzenie stref czystego transportu w dużych miastach ma wśród ogółu Polaków więcej zwolenników niż przeciwników.

Dość zróżnicowanie oceniamy zmianę jakości powietrza w Polsce na przestrzeni lat. Na poprawę wskazało 37%, nieco więcej uważa, że nic się nie zmieniło (41%). Tylko 16% badanych ocenia, że jakość powietrza się pogorszyła.

Więcej krytyków niż entuzjastów ma ogólna ocena działań zarówno rządu, jak i samorządów. Zdaniem połowy badanych władze robią za mało, aby poprawić jakość powietrza w Polsce, tylko co trzecia osoba sądzi, że starania rządu i samorządów w tej sprawie są wystarczające. Oczekiwanie większego zaangażowania władz jest czymś co nas łączy ponad podziałami, co wskazuje, że czyste powietrze staje się dla szerokiego grona Polek i Polaków standardem cywilizacyjnym, którego urzeczywistnienie chcieliby zobaczyć w ciągu najbliższych lat.

– Programy dotacyjne, lokalne kampanie informacyjne, działania aktywistów i organizacji pozarządowych – dzięki temu temat smogu przebił się do ogółu Polaków. Podobnie jak kiedyś bardzo zależało nam, by w końcu mieć kanalizację i porządne drogi, tak teraz uważamy, że najwyższy czas mieć czyste powietrze. Chcemy dobrych rozwiązań, ale też chcemy widzieć, jak przynoszą konkretne rezultaty. Nic więc dziwnego, że sprawnie działający transport publiczny jest najlepszą zachętą do rezygnacji z samochodu. Podobnie, najlepszą zachętą do wymiany pieca jest sprawnie działający system dopłat. Cel jest jasny – chcemy, żeby w naszym okolicach mieszkało się dobrze – podkreśla Zuzanna Szybisty z agencji komunikacji strategicznej Profeina.

Czyste powietrze za ćwierć wieku – nowe dane z gmin Metropolii Warszawskiej

W Metropolii Warszawskiej, obejmującej stolicę i ościenne gminy, dymi prawie 75 tysięcy starych kotłów na węgiel i drewno poniżej 5. klasy - podaje Polski...

24 mieszkańców kontra 12 kopciuchów. Pierwszy taki wniosek w Polsce

Grupa mieszkańców Siemianowic Śląskich postanowiła wziąć sprawy czystego powietrza w swoje ręce i złożyła do prezydenta miasta wniosek dotyczący 12 kominów, które zatruwają okolicę....

Gminy z Mazowsza i Podlasia liderami “Czystego Powietrza” – nowy ranking za 2025 rok

Gminy z województwa mazowieckiego zwyciężyły w rankingu aktywności w programie Czyste Powietrze za 2025 rok: w pierwszej setce znalazły się aż 23 gminy z...

Spada liczba kopciuchów w “obwarzanku” Krakowa – KAS podał najnowsze dane 

Walka ze smogiem w gminach otaczających Kraków przynosi efekty. Choć wciąż stoją przed nami wyzwania, dane pokazują pozytywny trend - liczba najstarszych i najbardziej...

Nowa ustawa pomija dziesiątki tysięcy pokrzywdzonych beneficjentów programu Czyste Powietrze

Dziś zakończyły się konsultacje społeczne ustawy, która ma pomóc pokrzywdzonym beneficjentom programu Czyste Powietrze. Polski Alarm Smogowy oraz prawnicy z Frank Bold krytycznie oceniają...

Forum Czystego Powietrza 2026 już w lutym. Polski Alarm Smogowy Partnerem wydarzenia

Już 25–26 lutego 2026 r. w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie odbędzie się Forum Czystego Powietrza 2026 – ogólnopolskie wydarzenie poświęcone jakości powietrza, polityce...