Krakowianie oddychają toksycznymi spalinami – najnowsze dane Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska

Ponad 620 tysięcy Krakowian mieszka na obszarze z przekroczeniami nowych norm dla dwutlenku azotu – wskazują najnowsze analizy Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Głównym źródłem tego toksycznego gazu jest ruch samochodowy. Prawie osiem na dziesięć mieszkańców miasta żyje w miejscu gdzie powietrze jest nadmiernie zanieczyszczone spalinami. 

Jak wynika z analiz Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska (GIOŚ), aż 77% mieszkańców Krakowa żyje na obszarze, gdzie przekroczone są dopuszczalne wartości dla średniorocznego zanieczyszczenia dwutlenkiem azotu, które określa przyjęta w 2024 r. dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie jakości powietrza i czystego powietrza dla Europy (20 ug/m3). Według GIOŚ jest to ponad 620 tys. osób, czyli niemal 8 na 10 zamieszkujących Kraków. Jako główną przyczynę tego problemu GIOŚ identyfikuje “oddziaływanie emisji związanej z ruchem pojazdów”. Według tej samej analizy w 2024 roku na stacji na Alejach Trzech Wieszczów odnotowano 100 dni, kiedy stężenie dwutlenku azotu było powyżej nowej normy dziennej – to niemal jedna trzecia roku. Nowe normy przyjęto w celu ochrony zdrowia mieszkańców, a czas na dostosowanie się do nich przewidziano do 2030 roku. Strefa Czystego Transportu może znacząco ograniczyć zanieczyszczenie dwutlenkiem azotu, a co za tym idzie, chronić życie i zdrowie mieszkańców Krakowa. 

Ponadto w ramach analiz GIOŚ sporządzono mapę przekroczeń dopuszczalnych stężeń, a obszar przekroczeń pokrywa się z obszarem ustanowionej przez Radę Miasta Strefy Czystego Transportu (SCT).

Rys. Rozkład przestrzenny wartości stężenia średniego rocznego NO2, źródło: Dodatkowa ocena jakości powietrza za rok 2024 dla województwa małopolskiego, GIOŚ, Rysunek 5.18. Czerwone obszary pokazują przekroczenie nowej normy (20 ug/m3)

Przedstawiciele organizacji społecznych walczących o czyste powietrze wskazują, że powinniśmy pamiętać o głównym celu SCT. – W dyskusji jaka ostatnio rozgorzała wokół Strefy Czystego Transportu w Krakowie umyka fundamentalna kwestia – po co ta strefa została utworzona. Stworzono ją po to, żeby chronić zdrowie i życie mieszkańców Krakowa przed toksycznymi i rakotwórczymi spalinami samochodowymi. Krakowianie mają prawo oddychać czystym, zdrowym i bezpiecznym powietrzem, a to będzie możliwe dopiero wtedy, gdy uporamy się z zanieczyszczeniami z komunikacji samochodowej – mówi Andrzej Guła, współzałożyciel Krakowskiego Alarmu Smogowego. 

W podobnym duchu wypowiada się Aleksandra Piotrowska z Akcji Ratunkowej dla Krakowa – SCT jest po to żeby chronić zdrowie wszystkich mieszkańców Krakowa. W szczególności tych najbardziej wrażliwych na skutki zanieczyszczenia powietrza czyli dzieci, seniorów i osób chorujących na choroby przewlekłe układu oddechowego czy układu krążenia. 

O problemach zdrowotnych wynikających z narażenia mieszkańców Krakowa na wysokie poziomy zanieczyszczeń od dawna alarmują lekarze i naukowcy nawołując lokalnych polityków do zdecydowanych działań dla poprawy jakości powietrza. 

Mieszkańcy Krakowa są narażeni na zbyt wysokie poziomy zanieczyszczeń pochodzących z transportu. Spaliny samochodowe wywołują i zaostrzają przebieg chorób układu oddechowego, powodują ostre incydenty chorób sercowo-naczyniowych, takich jak udary mózgu czy zawały serca, a także są jednym z czynników ryzyka występowania tych chorób, przyczyniają się do powstawania nowotworów złośliwych płuc – mówi prof. dr hab. n. med. Ewa Konduracka, kardiolog, specjalista chorób wewnętrznych; członkini Koalicji lekarzy i Naukowców na Rzecz Czystego Powietrza, wieloletni ekspert w zakresie wpływu zanieczyszczeń na zdrowie, pracująca w Klinice Choroby Wieńcowej i Niewydolności Serca Instytutu Kardiologii, Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum i Krakowskim Szpitalu Specjalistycznym im. Jana Pawła 2.  – Prawo do ochrony własnego zdrowia i zdrowia własnych dzieci jest nadrzędne nad innymi interesami, a strefa czystego transportu służy właśnie ochronie zdrowia i życia mieszkańców naszego miasta – dodaje profesor Konduracka.

Przed negatywnym wpływem spalin samochodowych przestrzegają również naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego, którzy badali wpływ smogu na mózg dzieci. – Smog, a szczególnie dwutlenek azotu sprawia, że dzieci mają pogorszoną uwagę, osłabione zdolności poznawcze i gorzej się koncentrują. Dwutlenek azotu zaburza też rozwój połączeń w mózgu dzieci – mówi prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego dr hab. Marcin Szwed, kierownik projektu NeuroSmog. 

Na stacji na Alejach w 2025 r. zanieczyszczenie dwutlenkiem azotu wyniosło 40 ug/m3, to dwa razy za dużo w stosunku do nowych wymagań dyrektywy ds. czystego powietrza (20 ug/m3) i czterokrotnie więcej niż wartość, którą Światowa Organizacja Zdrowia uznaje za akceptowalną dla zdrowia i życia ludzi (10 ug/m3).

Podobnie zły obraz wyłania się z badań przeprowadzonych w październiku i listopadzie 2025 r. przez Miasto Kraków. Z 46 badanych lokalizacji w aż 44 zmierzone stężenia przekraczały nowe normy, a we wszystkich były wyższe niż zalecenia WHO. W co piątej lokalizacji zmierzone stężenia były wyższe niż aktualne normy (mapa z wynikami poniżej). 

Dodatkowa ocena jakości powietrza za rok 2024 dla woj. małopolskiego wykonana wg kryteriów dyrektywy AAQD opracowana przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska znajduje się tutaj.

Poprzedni artykułNieskuteczne kontrole kotłów na Mazowszu, raport „Dusząca bezkarność”