PAS Facebook PAS Twiter
  PAS 28.01.2016

Smog w Polsce, smog w Europie

Polacy oddychają najbardziej zanieczyszczonym powietrzem w całej Unii Europejskiej. Według szacunków Komisji Europejskiej z powodu zanieczyszczenia powietrza każdego roku przedwcześnie umiera ok. 42 000 mieszkańców Polski. Europejska Agencja Środowiska szacuje, że każdego roku zanieczyszczone powietrze przyczynia się w Polsce do śmierci 43 tys ludzi. Dla porównania: każdego roku w Polsce w wypadkach ginie ok. 3300 osób.

POLSKA


GIOŚ - cena jakości powietrza w Polsce za rok 2014

Link do raportu Ocena jakości powietrza w strefach w Polsce za rok 2014 [PDF] wraz z danymi dla poszczególnych regionów kraju [PDF].

Roczną ocenę jakości powietrza za 2014 r., którą podsumowano w raporcie Ocena jakości powietrza w strefach w Polsce za rok 2014, wykonano w wojewódzkich inspektoratach ochrony środowiska zgodnie z ustawą Prawo ochrony środowiska.

Ocena jakości powietrza za 2014 rok, wykonana w oparciu o kryteria ustanowione w celu ochrony zdrowia, dotyczyła 12 substancji. W badaniu uwzględniono zanieczyszczenie m.in. dwutlenkiem siarki i azotu, tlenkiem węgla, benzenem, pyłem PM10 i PM2,5, ołowiem, arsenem, kadmem czy benzo(a)pirenem.

W badaniach uwzględniono pomiary dla 46 stref: aglomeracje, strefy - miasta powyżej 100 tys. mieszkańców oraz strefy - pozostałe części województw.

Największy zasięg terytorialny mają zanieczyszczenia wynikające z tzw. niskiej emisji, czyli spalinami emitowanymi w okresie zimowym z domowych palenisk. Chodzi głównie o pyły PM2,5 i PM10, ale także benzo(a)piren.

W przypadku pyłu PM2,5 do klasy C przypisano aż 47,8% stref, natomiast w przypadku pyłu PM10 – aż 91,3% stref. Jeszcze większe przekroczenie dopuszczalnych norm stężenia odnotowano w przypadku silnie rakotwórczego benzo(a)pirenu. Poziom docelowy, określony dla stężeń średnich rocznych B(a)P, został przekroczony w 2014 roku na 127 stanowiskach – co stanowiło ok. 95% stanowisk w kraju.

Problem zanieczyszczenia powietrza nie dotyczy, jak się powszechnie sądzi, wyłącznie południowej Polski. Większa gęstość zaludnienia w tym regionie sprawia, że jest on łatwiej dostrzegalny i szybciej budzi niepokój mieszkańców. Na mapie Polski takich zanieczyszczonych rejonów jest dużo więcej. Środkowa Polska: województwo łódzkie i mazowieckie to obszary, na których smog w miastach bywa większy niż a Krakowie i Katowicach. Podobnie rzecz się ma w małych miasteczkach północnej czy zachodniej Polski. Pomimo, że regiony te nie wykazują alarmującego poziomu zanieczyszczenia, występują na ich terenie „gorące” miejsca negatywnie wpływające na zdrowie obywateli.

Jak wskazują dane z ostatniego raportu Głównej Inspekcji Ochrony Środowiska, określone prawem normy dla stężenia pyłu zawieszonego PM10 przekroczone są na 90% powierzchni Polski. W przypadku rakotwórczego i mutagennego benzo[a]pirenu sytuacja jest jeszcze gorsza – norma dla stężenia tej substancji została przekroczona we wszystkich strefach monitoringu powietrza w kraju. Niejednokrotnie są to wielokrotnie przekroczenia, sięgające 1000% normy. Polacy oddychają najbardziej zanieczyszczonym powietrzem w całej Unii Europejskiej.

Częste występowanie w Polsce stężeń B(a)P wyższych od wartości normatywnej wiąże się z jego emisją z procesów spalania paliw w sektorze komunalnym i mieszkaniowym w sezonie zimowym. Do ogrzewania budynków często wykorzystuje się paliwa stałe, takie jak węgiel, drewno, a niekiedy również odpady i śmieci. W dalszym ciągu stosowane są piece, kotły, paleniska o niskiej sprawności energetycznej, nie gwarantujące właściwych warunków spalania. Wzrost emisji B(a)P ze źródeł tzw. „niskiej emisji” w okresie zimy, w powiązaniu z gorszymi warunkami dyspersji zanieczyszczeń w sezonie chłodnym, przyczynia się do wyraźnego wzrostu dobowych stężeń B(a)P w tym okresie – czytamy w raporcie GIOŚ.

Na stronie Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska jest dostępna mapa pokazująca zanieczyszczenie powietrza na terenie kraju.

Strefy zaliczone do klasy C - to miejsca, w których miało miejsce przekroczenie określonych wartości dla jednego lub kilku zanieczyszczeń.

Strefy zaliczone klasy B - to miejsca, w których stwierdzono stężenie zanieczyszczeń „powyżej poziomu dopuszczalnego lecz nie przekraczajace poziomu dopuszczalnego powiększonego o margines tolerancji”.

Jak informuje Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, w przypadku stref, dla których zostały uchwalone programy ochrony powietrza, a standardy jakości powietrza są przekraczane, co skutkuje przypisaniem klasy C, zarząd województwa jest obowiązany opracować projekt aktualizacji programu. Powinien zrobić to w terminie 3 lat od dnia wejścia w życie uchwały sejmiku województwa w sprawie programu ochrony powietrza, określając w projekcie działania ochronne dla grup ludności wrażliwych na przekroczenie, obejmujących w szczególności osoby starsze i dzieci.


GIOŚ - Ocena zanieczyszczenia powietrza rakotwórczymie węglowodorami aromatycznymi

LINK do raportu: http://powietrze.gios.gov.pl/pjp/maps/air/quality/type/R

Raport GIOŚ opisuje stan zanieczyszczenia powietrza w Polsce wielopierścieniowymi węglowodorami aromatycznymi (WWA) w roku 2014. Obraz wyłaniający sią z raportu jest zatrważający. Na 98% stacji pomiarowych norma rocznego stężenia dla benzo[a]pirenu (BAP), uznawanego za wskaźnik zanieczyszczenia wszystkimi WWA, została przekroczona. Największe zanieczyszczenie powietrza tymi związkami odnotowano w miastach południowej i centralnej Polski. Na niektórych ze stacji pomiarowych średnie roczne stężenie wyniosło 1700 % normy

Okazuje się, że wbrew powszechnej opinii, to nie największe miasta i metropolie w Polsce charakteryzują się najgorszą jakością powietrza. Wynika to z faktu, że to w małych miastach częściej stosowane jest ogrzewanie budynków paliwami złej jakości wykorzystujące piece i kotły nie spełniające żadnych norm. To właśnie spalanie paliw stałych (węgla i drewna) w domowych piecach i kominkach jest głównym źródłem rakotwórczych WWA. Według szacunków Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBIZE) aż 87% unoszących się w powietrzu rakotwórczych cząsteczek WWA pochodzi z domowych palenisk i związane jest z ogrzewaniem budynków. Dla porównania: z koksowni pochodzi 9% zanieczyszczeń WWA, a z transportu tylko 2%.

Stacje pomiarowe, w których odnotowano najwyższe zanieczyszczenie powietrzu

Miastem o największym zanieczyszczeniu powietrza spośród miejscowości, w których wykonano pomiary jest Nowa Ruda w woj. dolnośląskim, gdzie zanotowano rekordową wartość stężenia BAP - 17.0 ng/m3! W tej miejscowości w pierwszej połowie stycznia 2014 roku dopuszczalne stężenia zanieczyszczenia przekroczone były aż 60-krotnie!

Jeśli chodzi o województwa, to najgorzej jest w małopolskim, gdzie średnie roczne stężenie BAP wynosiło w miastach aż 7,47 ng/m3. Co ciekawe, województwo łódzkie ma gorsze powietrze niż śląskie, chociaż w obydwu normy zostały przekroczone (Odpowiednio 7,18 ng/m3 i 6,58 ng/m3). Dla przypomnienia – norma zanieczyszczenia to 1 ng/m3.


1. Nowa Ruda  – 17 ng/m3

2. Opoczno – 15  ng/m3

3. Nowy Targ – 15 ng/m3

4. Rybnik – 12 ng/m3

5. Sucha Beskidzka – 11 ng/m3

6. Proszowice – 10,0 ng/m3

7. Nowy Sącz - 10,0 ng/m3

8. Tomaszów Mazowiecki – 9,8 ng/m3

9. Godów – 9,6 ng/m3

10. Zakopane – 9,1 ng/m3

11. Brzeziny – 9,1 ng/m3

12. Miechów – 9,0 ng/m3

13. Zabrze – 8,7 ng/m3

14. Rabka Zdrój – 8,1 ng/m3

15. Otwock – 8,0 ng/m3

Dane: Państwowy Monitoring Środowiska - Inspekcja Ochrony Środowiska


Miasta o najczystszym powietrzu

Według danych Państwowego Monitoringu Środowiska jedynym miastem spełniającym normy jakości powietrza jest Słupsk (0.99 ng/m3). Najlepsze pod względem czystości powietrza są miasta w woj. podlaskim (średnia 1,94 ng/m3) Nieco gorzej jest w woj. pomorskim (średnia 2,44 ng/m3)i warmińsko -mazurskim (średnia 2,68 ng/m3). Warto zwrócić uwagę, że powietrze w województwach uchodzących za najczystsze w Polsce ponad dwukrotnie przekracza normy czystości.

1. Słupsk - 0.99 ng/m3

2. Działoszyn - 1,0 ng/m3

3. Liniewko - Kościerskie - 1,3 ng/m3

4. Gdynia - 1,4 ng/m3

5. Władysławowo - 1,6 ng/m3

6. Kwidzyn - 1,7 ng/m3

7. Koszalin - 1,7 ng/m3

8. Zamość - 1,8 ng/m3

9. Suwałki - 1,8 ng/m3

10. Gdańsk - 1,8 ng/m3

11. Szczecin - 1,9 ng/m

12. Olsztyn - 2,0 ng/m3

13. Leszno - 2,0 ng/m3

14. Lublin - 2,1 ng/m3

15. Białystok - 2,1 ng/m3

Dane: Państwowy Monitoring Środowiska - Inspekcja Ochrony Środowiska

Stężenia wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych (WWA) w tym wyjątkowo niebezpiecznego, rakotwórczego i mutagennego benzo[a]pirenu przekraczają dopuszczalny poziom (norma to średnie stężenie roczne równe 1 ng/m sześc.) praktycznie na terenie całego kraju i są wielokrotnie wyższe niż stężenia tej substancji, z jakimi mają do czynienia mieszkańcy państw zachodniej Europy.

Najwyższe stężenia pyłu zawieszonego i WWA występują w Polsce miejscowościach należących do Aglomeracji Górnośląskiej i Aglomeracji Krakowskiej, ale też w miejscowościach położonych w kotlinach górskich, zarówno w Karpatach, jak i w Sudetach, gdzie stężenia zanieczyszczeń są często wyższe niż w dużych miastach.


Europa

Polacy oddychają najbardziej zanieczyszczonym powietrzem w całej Unii Europejskiej. Według szacunków Komisji Europejskiej z powodu zanieczyszczenia powietrza każdego roku przedwcześnie umiera ok. 42 000 mieszkańców Polski. Europejska Agencja Środowiska szacuje, że każdego roku zanieczyszczone powietrze przyczynia się w Polsce do śmierci 43 tys ludzi. Dla porównania: każdego roku w Polsce w wypadkach ginie ok. 3300 osób.

Jeśli chodzi o stężenia PM2.5 oraz PM10, znajdujemy się nie tylko w europejskiej, ale wręcz światowej czołówce, niewiele ustępując takiej ”smogowej potędze” jak Chiny. W Krakowie zdarzało się, że średnie godzinne stężenia PM10 przekraczało 1200 µg/m3, czyli było takie, jak najwyższe notowane w Pekinie czy Harbinie.

Mniejsze, ale wciąż bardzo duże, utrzymujące się czasem przez wiele godzin "pekińskie" stężenia, rzędu 200–800 µg/m3, nierzadko można stwierdzić w sezonie zimowym w wielu miejscowościach Małopolski i Śląska. Są to stężenia zagrażające nie tylko zdrowiu, ale w przypadku niektórych osób wręcz życiu, nawet przy stosunkowo krótkiej ekspozycji.

Należy podkreślić, że mimo przyjętych przez Światową Organizację Zdrowia i Unię Europejską norm pyłu zawieszonego, nie można jasno określić progu stężeń PM10, PM2,5, poniżej którego nie stwierdza negatywnych skutków dla zdrowia, ponieważ w populacji występuje szeroki zakres wrażliwości i niektóre osoby są zagrożone nawet w przypadku małych stężeń.

Poważnym problemem w Polsce są duże stężenia wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych (WWA), w tym silnie rakotwórczego benzo[a]pirenu (B[a]P), występującego także w dymie papierosowym. Średnie roczne stężenia B[a]P w wielu miejscowościach w Polsce przekraczają nawet kilkunastokrotnie poziom dopuszczalny (1 ng/m3). W sezonie grzewczym stężenia WWA są wielokrotnie wyższe niż w lecie.

Oddychając tak zanieczyszczonym powietrzem, przyjmujemy rocznie dawkę B[a]P odpowiadającą wypaleniu kilku tysięcy papierosów. Stąd też często te same choroby i dolegliwości występują zarówno u niepalących osób oddychających zanieczyszczonym powietrzem, jak i u nałogowych palaczy tytoniu.

Dalej na liście zanieczyszczeń znajdują się tlenki azotu (NOx), których znaczne stężenia w ciągu całego roku występują przede wszystkim w pobliżu ruchliwych ulic. Większość dużych aglomeracji w Polsce (m.in. Warszawa, Wrocław, Kraków) boryka się z wysokimi, ponadnormatywnymi stężeniami NOx. Tlenki azotu mogą reagować z innymi zanieczyszczeniami powietrza, tworząc związki bardziej szkodliwe niż te pierwotnie wyemitowane.

W lecie, przy dużym nasłonecznieniu, w reakcjach fotochemicznych powstaje ozon (głównie ze składników spalin samochodowych). Ozon działa drażniąco na górne drogi oddechowe, a w większych stężeniach jest silnie toksyczny.

Wciąż są w Polsce miejscowości (np. Sucha Beskidzka), na terenie których – znów przede wszystkim w sezonie grzewczym – przekraczane jest dopuszczalne stężenie dwutlenku siarki (SO2).

Wreszcie, w zasadzie wszyscy jesteśmy narażeni na całą gamę bardzo toksycznych związków (m.in. dioksyn i furanów) powstających w wyniku spalania tworzyw sztucznych i niskiej jakości węgla, którym pali się w domowych piecach. Ilość tych związków emitowanych rocznie w Polsce jest trudna do oszacowania, ale z pewnością jest bardzo duża. Dane, które nasz kraj raportuje do Unii Europejskiej w corocznych raportach, ukazują, że Polska jest głównym emitentem dioksyn w Unii Europejskiej.

Stosunek stężenia rakotwórczego i mutagennego benzoalfapirenu między Londynem a Zakopanem wynosi ok. 1:100. W Polsce jego średnie stężenie przekracza normę aż siedmiokrotnie!

PAS
PAS
PAS
PAS
PAS